Nawigacja
    Strona główna
    Serwis Informacyjny
    Wstecz
Życiorys
    Przybliżamy sylwetkę kandydata
Prawa Narodów
    Katechizm Kościoła Katolickiego
    Prawa Narodów - UE
    Jan Paweł II do
Polskiego Parlamentu
    O polskich wojskach
w okupowanym Iraku
    Prawa polskiej mniejszości
narodowej na Białorusi
    Uchwała autorstwa Jana Łopuszańskiego w sprawie praw polskiej mniejszości narodowej na Białorusi
Kontakt
    E-mail
    E-mail ze strony www
    Biura poselskie
    Webmaster

Książki:



Baner reklamowy:

Jan Łopuszański, poseł na Sejm RP


Pan Poseł Roman Giertych

Przewodniczący Kongresu Ligi Polskich Rodzin

Panie Romanie!

W ciągu ostatnich dwóch dni miałem zaszczyt skutecznie współpracować z Panem w sprawach polskiej polityki zagranicznej i obrony praw naszych Rodaków żyjących na Białorusi. Współpraca ta sprawiła mi wiele satysfakcji. Pobudziło mnie to do poruszenia wobec Pana następnej kluczowej kwestii - przyszłego kształtu rządów w Polsce. Pozwalam sobie nadać tej mojej wypowiedzi rangę wypowiedzi publicznej. Rzecz jest zbyt ważna, problemy zbyt nabrzmiałe, czasu zbyt mało, byśmy mogli rzeczy owijać w bawełnę lub uprawiać dyplomatyczne podchody.

Polsce grozi, że po wyborach będzie rządzona przez premiera z Platformy Obywatelskiej i prezydenta z SLD. W czasie, w którym rozstrzygają się takie problemy, środowiska patriotyczno - katolickie zmierzają do bratobójczej wojny. Miało zaś być tak dobrze.

Cztery lata temu umówiliśmy się o współdziałanie w wyborach. Wyborcy poparli nasze współdziałanie na tyle, że w grupie trzydziestu kilku posłów znaleźliśmy się w Sejmie. Stało przed nami zadanie rozszerzenia wspólnego ruchu politycznego i zbudowania w kolejnych wyborach podstaw dla polskiego rządu. To otwarcie polskich perspektyw w wyborach 2001 było możliwe, bo wiele osób i środowisk zrezygnowało ze swego w imię służby Polsce. Potem stało się jednak tak, że jedni bez przerwy musieli rezygnować ze swego, aby inni mogli zarządzać wspólnym dorobkiem. Kierownictwo Ligi odepchnęło wiele środowisk od równoprawnego współdziałania. Zawłaszczyło ich prawo współdecydowania o wspólnie rozpoczętym przedsięwzięciu. Sprowokowało podziały. Wielu naszych wybitnych kolegów znalazło się nie tylko poza Ligą, ale i w sytuacji działania przeciwko niej.

Panie Romanie! Jak dobrze Panu wiadomo, piszący te słowa i jego najbliżsi przyjaciele boleśnie odczuli postępowanie Ligi. Pomimo tego nie wzięliśmy udziału w budowaniu komitetów wyborczych konkurencyjnych wobec LPR, aby nie brać udziału w bratobójczej wojnie. Kiedy jednak patrzymy na wysiłki kolegów, którzy usiłują odnaleźć dla siebie miejsce w życiu publicznym działając przeciwko Lidze, musimy stwierdzić rzecz oczywistą. Działają oni w sytuacji zgorszenia, którego źródłem stała się postawa kierownictwa Ligi. Działania Pańskie odczuli oni jako głęboką manipulację i wyraz pogardy. Mają przecież nie mniejsze niż Liga prawo uczestnictwa w życiu publicznym Polski i prawo do zachowania wolności w tym działaniu. Nie mogą przyjąć, że rację ma tylko ten, kto dziś ma siłę wystarczającą do zepchnięcia ich na margines. Nie mogą uznać jakiejkolwiek siły, jeżeli za nią nie odnajdują prawdy i uczciwości.

Pragnę zatem publicznie zapytać - jakie ma być, zdaniem Pańskim, miejsce tych wszystkich odepchniętych od LPR Polaków w pracy dla Polski - która jest przecież wspólną Ojczyzną nas wszystkich? Zrozumiałem - z postępowania Pańskiego i LPR - że oczekuje Pan, iż Polacy w wyborach wybiorą pomiędzy Panem, a tymi, dzięki współdziałaniu z którymi dostał się Pan do Sejmu. Chciałbym wobec tego zapytać Pana - czy to słuszne? Nie z perspektywy dobra Pana czy LPR, ale z perspektywy dobra Polski? Czy taka konfrontacja nie oznacza marnowania polskich sił, które nie Panu czy komukolwiek innemu są należne, ale Polsce?

Prosiłem Pana, by LPR zgodziła się na szeroką koalicję z tymi wszystkimi, z którymi współdziałała w ostatnich wyborach i żeby otworzyła się na współpracę z nowymi środowiskami. Pan odmówił. Niektórych gotów Pan obdarować miejscami na "swoich" listach. Czy Pan ma świadomość, że wielu ludzi ze zgrozą zastanawia się jaka byłaby Polska, gdyby Liga doszła do władzy i zaczęła w naszym Państwie zaprowadzać "swoje" porządki? - porządki na podobieństwo tych, które w niej samej panują.

Panie Romanie! Zakładam, iż nie należy Pan do tych, którzy uważają, że to nie partie są dla Polski, lecz Polska dla partii. Jeżeli mam rację to znaczy, że Pan i koledzy z Ligi, nie mając złych intencji, czynicie jakiś głęboki, intelektualny błąd w rozróżnianiu tego, co Polskie, a tego co wasze, środowiskowe. Macie oczywiście prawo zabiegać o uczestnictwo w czynieniu dobra Polsce. Czy macie jednak prawo działać tak, by w tej służbie Polsce dla innych Polaków już miejsca nie było?

Powinien Pan raz jeszcze przemyśleć możliwość koalicji Ligi i wielu środowisk patriotycznych. Dobrze Pan wie, że wielu z nas - na skutek bolesnego doświadczenia - nie przyjmie propozycji uczestnictwa w wyborach na listach Ligi. Uczciwość wobec Polski nakazuje raz jeszcze podjąć rozmowy pomiędzy przedstawicielami patriotycznych środowisk. Dać jeszcze jedną szansę - nie sobie, nie kolegom z Ligi Polskich Rodzin, Ruchu Patriotycznego, Domu Ojczystego i innym - ale Polsce! I zrobić to już, zaraz, nie czekając, aż narastająca spirala sporów ostatecznie zniszczy jakiekolwiek perspektywy współpracy? Jest jeszcze czas na takie przedsięwzięcie.

Czy nie byłby Pan gotów raz jeszcze przemyśleć możliwości zbliżenia do PiS? Nie ze względu na relacje programowe, które są dość trudne, ale ze względu na oddalenie od Polski perspektywy rządów premiera z PO i prezydenta z SLD? Przecież chyba nie chce Pan zebrać głosów najbardziej wartościowego polskiego elektoratu tylko po to, by siłę tych głosów zamrozić w opozycji?

Słowa te kieruję do Pana, bo klucze do rozwiązania problemu są dziś przede wszystkim w Pańskich rękach. Pośrednio jednak do każdego kto dziś poczuwa się do odpowiedzialności za Polskę. Myślę, że jeżeli nie moja osoba, to ranga poruszonych przeze mnie spraw zasługuje na publiczną odpowiedź Pańską.

Z wyrazami poważania

Sejm RP - Warszawa, dn. 28 lipca 2005 roku

adres tej strony znajomemu

W sejmie
    Integracja z UE [4]
    Integracja z UE [3]
    Integracja z UE [2]
    Integracja z UE [1]
    Wotum nieufności min. Cimoszewiczowi
Ze strony sejmowej
    Wypowiedzi
    Interpelacje
    Zapytania
    Oświadczenia
    Głosowania
Listy, polemiki
    List do członków Porozumienia Polskiego
    List do Romana Giertycha
    W Naszym Dzienniku- Polska oczekuje

wap.lopuszanski.pl

Porozumienie Polskie

WYDAWNICTWO POLWEN