Nawigacja
    Strona główna
    Serwis Informacyjny
    Wstecz
Życiorys
    Przybliżamy sylwetkę kandydata
Prawa Narodów
    Katechizm Kościoła Katolickiego
    Prawa Narodów - UE
    Jan Paweł II do
Polskiego Parlamentu
    O polskich wojskach
w okupowanym Iraku
    Prawa polskiej mniejszości
narodowej na Białorusi
    Uchwała autorstwa Jana Łopuszańskiego w sprawie praw polskiej mniejszości narodowej na Białorusi
Kontakt
    E-mail
    E-mail ze strony www
    Biura poselskie
    Webmaster

Książki:



Baner reklamowy:

Prawo Wspólnoty i Unii Europejskiej a prawo narodów

Historia Europy kształtowała się jako historia państw narodowych. Występowały w niej wprawdzie zjawiska ponad narodowych mocarstw, ale wcześniej czy później załamywały się pod wpływem dążeń narodów do obrony swoich praw. Dziś to dziedzictwo Europy poddane zostało dogłębnej kontestacji. Głosi się, że "dotychczasowy kształt państwa narodowego nie ma już racji bytu" (Romano Prodi). Postulowane jest tworzenie "narodowości europejskiej" (Prodi). O Unii mówi się jako o powstającym "mocarstwie" (Deklaracja z Laeken).

Prawo wspólnotowe a prawo państw członkowskich

Podstawą funkcjonowania Wspólnot Europejskich (dziś: Wspólnoty i Unii Europejskiej) stała się zgoda państw członkowskich na określony zakres ich funkcjonowania. Wiążącą interpretację statusu prawa wspólnotowego i relacji pomiędzy Wspólnotą i Unią Europejską a państwami członkowskimi i pomiędzy prawem Wspólnot i Unii a prawem państw członkowskich ukształtowały orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
W precedensowym wyroku z 1964 roku ETS stwierdził, że "Wspólnota stanowi z punktu widzenia prawa międzynarodowego nowy porządek prawny, na rzecz którego państwa członkowskie ograniczyły w pewnym zakresie swe prawa suwerenne. Podmiotami tego porządku prawnego są nie tylko państwa czy instytucje wspólnotowe, ale również jednostki". Na tej podstawie ETS uchylił niezgodne z Traktatem o EWG decyzje celne Holandii zaskarżone przez holenderskie przedsiębiorstwo.
Krótko potem w innym wyroku Trybunał uznał, że "państwa członkowskie przekazały część kwestii uprzednio zastrzeżonych dla prawa wewnętrznego na rzecz Wspólnoty i stworzyły podstawy dla ograniczenia praw suwerennych w taki sposób, że nie jest możliwe jednostronne cofnięcie tego przekazania w trybie stanowienia prawa wewnętrznego. Przekazanie kompetencji na rzecz Wspólnoty spowodowało bowiem powstanie całego korpusu prawa, które wiąże Wspólnotę, państwa członkowskie i jednostki".
Tak sformułowana zasada nadrzędności prawa wspólnotowego stała się przyczyną serii zmian praw krajowych (w tym w przepisach rangi konstytucyjnej), zmierzających do uzgodnienia praw krajowych ze wspólnotowym. W 1977 roku ETS orzekł, że "jeżeli norma prawa krajowego jest niezgodna z normą prawa wspólnotowego, to sąd krajowy ma obowiązek niestosowania prawa krajowego i zastosowania w to miejsce prawa wspólnotowego".
Właściwa ocena znaczenia tych ustaleń jest możliwa dopiero w zestawieniu z zakresem narastających regulacji wspólnotowych i unijnych.

Zakres regulacji wspólnotowych

Trwa pogłębiający się proces obejmowania coraz szerszych dziedzin życia regulacjami wspólnotowymi. Ustanowiono unię walutowo - gospodarczą, obejmującą na razie większość państw członkowskich. Zniesiono (poza sytuacjami wyjątkowymi, podlegającymi badaniu Komisji Europejskiej i orzecznictwu ETS) prawo interwencji państw członkowskich na rzecz swoich gospodarek. Ścisłej centralnej regulacji podlegają procesy produkcji i wymiany dóbr i usług oraz konkurencji. Ustanowione zostało obywatelstwo europejskie oraz wspólnotowa kontrola granic i ruchu ludności. Kształtowane są elementy jednolitej polityki zagranicznej, wewnętrznej i sprawiedliwości - objęcie tych dziedzin Romano Prodi postuluje wyłączną (!) kompetencją Unii.
Opuszczenie Unii przez państwo członkowskie jak dotąd nie jest uregulowane prawnie. Zapisów w tej sprawie nie zawierają Traktaty o Wspólnocie i Unii Europejskiej. Musiałoby ono zatem podlegać interpretacji prawnej, o politycznej nie wspominając. Narastają natomiast rozwiązania takie jak lex Austria, umożliwiające sankcjonowanie państw członkowskich przez Unię oraz trwa budowa sił militarnych Unii.

Kwestia subsydiarności Unii

Do dorobku wspólnego Wspólnot i Unii Europejskiej wprowadzono zapisy o subsydiarności tych instytucji w stosunku do państw członkowskich. Jest to źródłem propagandowego argumentu, że Unia realizuje postulat subsydiarności zawarty w katolickiej nauce społecznej. Uważna lektura tych zapisów i porównanie z nauką Kościoła świadczy, że praktyka Unii jest zaprzeczeniem nauki Kościoła, dokonanym metodą redefinicji pojęć.
Quadragessimo Anno (79) stwierdza, że "... niesprawiedliwością, szkodą społeczną i zakłóceniem porządku jest zabierać mniejszym i niższym społecznościom te zadania, które mogą spełnić i przekazywać je społecznościom większym i wyższym. Wszelka bowiem działalność społeczności mocą swej natury winna wspomagać człony społecznego organizmu, nigdy zaś ich nie niszczyć ani nie wchłaniać." Wychodzi zatem od rozeznania "natury społeczności" aby chronić prawa społeczności z tej natury wynikające.
Tymczasem Artykuł 2 in fine Traktatu o Unii Europejskiej, odnoszący się do Artykułu 3 b Traktatu o Wspólnocie Europejskiej stwierdza, że "W zakresie, który nie podlega jej wyłącznej kompetencji Wspólnota podejmuje działania, zgodnie z zasadą subsydiarności, tylko wówczas i tylko w takim zakresie, w jakim cele proponowanych działań nie mogą zostać zrealizowane w sposób wystarczający przez państwa członkowskie ...". Podstawą orzekania o relacjach Wspólnot i państw członkowskich są w tym zapisie "cele proponowanych działań", a nie rozeznanie natury społeczności i wynikających z tej natury praw. Stajemy zatem wobec pytania kto, w jakim trybie, w jakim zakresie i według jakich kryteriów "proponuje cele działań"?
Wprawdzie zapis ten ograniczony jest zdaniem, że "żadne działanie Wspólnoty nie wykroczy poza to, co jest konieczne do osiągnięcia celów określonych w niniejszym Traktacie" - ale przecież trwa proces dynamicznego poszerzania kompetencji Wspólnot i Unii Europejskiej przez kolejne traktaty uzupełniające. Dokonywany jest on pod bardzo wyraźną presją głównych sił politycznych i gospodarczych, dążących do postawienia słabszych uczestników tego procesu w sytuacji bez wyjścia. W tym kontekście proces budowania Unii Europejskiej okazuje się procesem gospodarczego i politycznego podboju, dokonywanego z naruszeniem praw narodów i przeciwko "nader ważnemu prawu filozofii społecznej" jakim jest zasada pomocniczości.

Perspektywy Wspólnot i Unii Europejskiej

Kompetencją Wspólnoty i Unii Europejskiej obejmowana jest większość atrybutów suwerenności państwowej, w tym kompetencje kluczowe. Suwerenność Unii budowana jest na gruzach suwerenności państw członkowskich Unii. Narody w Unii mogą być grupami nacisku, o ile ich reprezentanci w instytucjach unijnych podejmować będą wysiłek reprezentacji interesów narodowych. Siła tego nacisku będzie zależała od siły poszczególnych narodów, zwłaszcza ekonomicznej oraz od sprawności ich elit politycznych. Narody słabiej przygotowane do warunków takiej konkurencji pozbawione będą realnego wpływu na warunki swej egzystencji i pozbawione będą zarówno prawnych jak i faktycznych gwarancji swych praw.
W celu umocnienia Unii Europejskiej podejmowane są i będą próby budowania jednego "narodu" europejskiego w miejsce tożsamości i wewnętrznych więzi narodów dziś istniejących. Do rozbijania całości państw narodowych i narodów - obok likwidacji wszelkich działań ochronnych państw narodowych wobec dobra narodów - służyć będzie polityka wspierania regionalizmów.
Podstawą tożsamości i więzi nowego "narodu" europejskiego może być jedynie działanie europejskiego "mocarstwa" - byłby to zatem naród "państwowy", którego egzystencja uzależniona byłaby od trwania "mocarstwa", a nie od wewnętrznych więzi kulturowych. Zabiegi zmierzające do utworzenia takiego nowego "narodu" z konieczności muszą opierać się na kontestacji kultur narodowych i ich źródeł oraz próbach odgórnego tworzenia nowych podstaw kulturowych dla nowej społeczności. Będzie to znakomitą okazją do zrywania więzi z chrześcijańskimi korzeniami kultury europejskiej - tym bardziej, że procesami tworzenia Unii Europejskiej kierują czynniki anty-Kościoła. Zakres gwarancji praw Kościoła będzie w Unii zależał od dobrej woli tych czynników, a narody będą na tyle ubezwłasnowolnione, że nie będą mogły samodzielnie budować niezbędnych gwarancji wolności religijnej.
Kontynentalna centralizacji władzy i konieczność przełamywania oporów wobec unifikacji, które narosną w poszczególnych narodach europejskich - w warunkach odchodzenie od obyczajowości ukształtowanej pod wpływem chrześcijaństwa - prowadzić będzie do narastania rozwiązań uderzających już nie tylko w prawa narodów, ale bezpośrednio w prawa człowieka i rodziny, do rozwiązań totalitarnych. Natomiast dążenia narodów do wolności przejawiać będą mogły się między innymi ruchami destrukcyjnymi skierowanymi przeciwko europejskiemu "mocarstwu", z aktami terroru włącznie. Finał tego unijnego eksperymentu będzie taki, jak finał wszelkich utopii zastosowanych w życiu społecznym. Pytanie tylko kiedy on nastąpi i za jaką cenę?
Akcesja Polski do Wspólnoty i Unii Europejskiej, gdyby nastąpiła, z definicji musiałaby się dokonać za cenę utraty niepodległości i suwerenności Państwa Polskiego. W toku wyżej opisanych procesów tworzenia Unii Europejskiej nie może być w ogóle mowy o osiąganiu satysfakcjonujących warunków, gwarantujących realizację praw narodu polskiego.

adres tej strony znajomemu

W sejmie
    Integracja z UE [4]
    Integracja z UE [3]
    Integracja z UE [2]
    Integracja z UE [1]
    Wotum nieufności min. Cimoszewiczowi
Ze strony sejmowej
    Wypowiedzi
    Interpelacje
    Zapytania
    Oświadczenia
    Głosowania
Listy, polemiki
    List do członków Porozumienia Polskiego
    List do Romana Giertycha
    W Naszym Dzienniku- Polska oczekuje

wap.lopuszanski.pl

Porozumienie Polskie

WYDAWNICTWO POLWEN