Nawigacja
    Strona główna
    Serwis Informacyjny
    Wstecz
Życiorys
    Przybliżamy sylwetkę kandydata
Prawa Narodów
    Katechizm Kościoła Katolickiego
    Prawa Narodów - UE
    Jan Paweł II do
Polskiego Parlamentu
    O polskich wojskach
w okupowanym Iraku
    Prawa polskiej mniejszości
narodowej na Białorusi
    Uchwała autorstwa Jana Łopuszańskiego w sprawie praw polskiej mniejszości narodowej na Białorusi
Kontakt
    E-mail
    E-mail ze strony www
    Biura poselskie
    Webmaster

Książki:



Baner reklamowy:

Wyborcy jako towar? - (Nasz Dziennik)

Pełnomocnicy sztabów wyborczych Jana Łopuszańskiego, Tadeusza Wileckiego i Dariusza Grabowskiego zaprotestowali na wczorajszej konferencji prasowej przeciwko manipulacjom sondażami. Manipulowanie wykazano na przykładzie wyborów samorządowych do gminy Centrum w Warszawie. Przedstawiono opublikowane w "Gazecie Wyborczej" na tydzień przed wyborami wyniki badań przeprowadzonych przez firmę SMG/KRC Poland. W tych badaniach "Rodzina Warszawska" otrzymywała pół procenta głosów. W rzeczywistości ten komitet poparło ponad sześć procent wyborców. Był to czwarty wynik.
W sondażu SMG/KRC Poland prognozowano, że siedem komitetów otrzyma lepszy wynik od "Rodziny Warszawskiej", a faktycznie uzyskała ona czwarte miejsce. Poza tym wynik sondażu zawyżał znacznie liczbę głosów, które realnie otrzymała Unia Wolności. Fakt, że wyniki sondażu były tak bardzo rozbieżne z faktycznymi wynikami wyborów oraz to, że opublikowano je na tydzień przed wyborami, uznano za manipulację. Bogusław Kowalski, pełnomocnik sztabu wyborczego Tadeusza Wileckiego, odczytał protest przeciw takim manipulacjom. Sygnatariusze protestu wzywają firmy przeprowadzające sondaże do ujawnienia, kto jest ich właścicielem, największych kontraktów, które zawarły oraz składu personalnego organów zarządzających nimi. Zdaniem autorów protestu, w polskich warunkach sondaże służą przede wszystkim do kształtowania preferencji wyborców, co jest niezgodne z właściwą rolą i niebezpieczne dla demokracji. Zdaniem Michała Janiszewskiego, pełnomocnika sztabu wyborczego Dariusza Grabowskiego, fakt, że przy wyborach warszawskich doszło do "zgubienia" dziesięciu tysięcy głosów w czasie elektronicznego ich liczenia, jeszcze raz wskazuje na słuszność wtorkowego apelu kilku komitetów wyborczych, które wystąpiły do Państwowej Komisji Wyborczej o ręczne liczenie głosów w wyborach prezydenckich. Fakt, że obawy o zawodność systemów komputerowych potwierdziły się - podkreślił również Mariusz Grabowski, pełnomocnik sztabu wyborczego Jana Łopuszańskiego. Grabowski powiedział, że sugerowanie przez sondaże, którzy kandydaci są przegrani, a którzy mają szanse wygrać, są wyrazem pogardy dla wyborców, którym mówi się, że powinni schować do kieszeni sumienie, a kierować się często zafałszowaną arytmetyką. W taki sposób wyborców traktuje się jak towar - powiedział Grabowski.
(Nasz Dziennik - 01.10.00/ML)

adres tej strony znajomemu

W sejmie
    Integracja z UE [4]
    Integracja z UE [3]
    Integracja z UE [2]
    Integracja z UE [1]
    Wotum nieufności min. Cimoszewiczowi
Ze strony sejmowej
    Wypowiedzi
    Interpelacje
    Zapytania
    Oświadczenia
    Głosowania
Listy, polemiki
    List do członków Porozumienia Polskiego
    List do Romana Giertycha
    W Naszym Dzienniku- Polska oczekuje

wap.lopuszanski.pl

Porozumienie Polskie

WYDAWNICTWO POLWEN