Nawigacja
    Strona główna
    Serwis Informacyjny
    Wstecz
Życiorys
    Przybliżamy sylwetkę kandydata
Prawa Narodów
    Katechizm Kościoła Katolickiego
    Prawa Narodów - UE
    Jan Paweł II do
Polskiego Parlamentu
    O polskich wojskach
w okupowanym Iraku
    Prawa polskiej mniejszości
narodowej na Białorusi
    Uchwała autorstwa Jana Łopuszańskiego w sprawie praw polskiej mniejszości narodowej na Białorusi
Kontakt
    E-mail
    E-mail ze strony www
    Biura poselskie
    Webmaster

Książki:



Baner reklamowy:

Informacja rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2003 roku

4 kadencja, 40 posiedzenie, 2 dzień (22.01.2003)

10 punkt porządku dziennego:
Informacja rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2003 roku.

Poseł Jan Łopuszański:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Głównym problemem współczesnego świata jest lekceważenie i łamanie praw narodów oraz agresja przeciwko narodom i ich prawom. W różnych miejscach świata, w różnych sytuacjach politycznych jest ona realizowana zarówno środkami nacisku politycznego, ekonomicznym podbojem, eksploatacją, jak i środkami militarnymi. Lekceważone są zwłaszcza oczywiste zasady prawa narodów do wolności, prawa narodów do rozwoju i nie jest szanowana zasada sprowadzająca się do tego, żeby rozwój własnego narodu dokonywał się na własny koszt, a nie kosztem narodów cudzych. Taka niesprawiedliwość gromadzi potencjały sprzeciwu w różnych miejscach świata, które niestety wyrażają się czasem także aktami niegodziwymi. Po prostu zło pociąga za sobą zło. Świat współczesny potępia terroryzm, i słusznie. Czy jednak wielu z tych, którzy go potępiają, ma prawo do takiego potępiania, skoro sami się angażują przeciwko prawom innych narodów? Tak przy okazji: Czy pamiętamy, że dzisiaj jest rocznica wybuchu powstania styczniowego, i czy nie wydaje się wielu z państwa debatującym i słuchającym naszej debaty, że gdyby przed nami stanęli dzisiaj bohaterowie narodu polskiego, powstańcy styczniowi, to by ich potraktowano jak terrorystów? Przecież ich, łapanych po walce, zabijano właśnie za to, że byli terrorystami, którzy ośmielali się występować przeciwko legalnie panującej władzy. (Oklaski)

Polityka kolejnych rządów Rzeczypospolitej Polskiej - bałbym się ją nazwać polityką polską - opiera się na rezygnacji z praw narodu polskiego, w tym z prawa do życia w wolnym i suwerennym państwie. To nie jest straszenie, to jest informacja. To jeden z przedstawicieli SKL uczestniczący w debacie mówił o demagogach, którzy straszą utratą suwerenności w ramach Unii Europejskiej, i trzy zdania później powiedział, że on, że oni będą popierać klauzule, które w traktacie akcesyjnym zagwarantują Polsce suwerenność w zakresie spraw moralnych. To znaczy, że w zakresie innych spraw nie byłaby ona gwarantowana. Czy sam wie, co mówi? Polityka kolejnych rządów RP, również tego, opiera się także na rezygnacji z dążeń do osiągania równych korzyści ze współpracy międzynarodowej. Opiera się też na wspieraniu przeróżnych działań, które stanowią naruszenie praw innych narodów - mówię tutaj o takich działaniach, jak wspieranie agresji przeciwko Serbii w swoim czasie, przeciwko Afganistanowi, obecnie przeciwko Irakowi. Porozumienie Polskie konsekwentnie wypowiadało się przeciwko tym agresjom i przeciwko wspieraniu tych agresji przez Polskę. Rząd pana Leszka Millera nie różni się istotnie w swojej polityce, jeśli chodzi o standardy, od standardu ostatnich rządów Rzeczypospolitej, choć, kiedy minister spraw zagranicznych tego rządu pan Włodzimierz Cimoszewicz mówi, że będziemy gotowi do członkostwa w Unii w maju 2004 r. w całym wymaganym od nas zakresie, to trudno nie skojarzyć tego z dawniejszą gotowością spełniania oczekiwań już nie Brukseli, ale Moskwy w całym wymaganym zakresie. (Oklaski) I to niezależnie od tego, by użyć jego słów, że wejdziemy do innej Europy niż ta, z którą negocjowaliśmy. Gotów jest on wysługiwać pozycję godnego zaufania uczestnika w każdych warunkach.

Jeden z przedstawicieli rządzącej koalicji a propos tych warunków powiedział, że nie mogło być lepszych, bo Unia Europejska jest w kryzysie gospodarczym - no i trudno, stało się. Pani Michaele Schreyer, minister do spraw budżetowych Unii Europejskiej, zaraz po Kopenhadze, jeśli dobrze pamiętam, w Hamburgu, w czasie konferencji prasowej powiedziała, że tanio im wyszło, bo wydali tylko 9,6 mld euro, a spodziewali się, że wydadzą 40 mld. To jako komentarz do tych trudnych warunków.

I tak na marginesie: Ile razy jeszcze trzeba będzie prostować, że proces akcesji do Unii nie jest procesem wejścia do Europy? Polska w Europie była zawsze i jest, nie musi do Europy wchodzić. Mowa może być jedynie o wejściu lub niewejściu do Unii Europejskiej, która zrywa z tradycją Europy, z tradycją wolnych, suwerennych narodów, i która buduje zawiązki systemu totalitarnego. (Oklaski) Współczesny świat dopracował się pewnych procedur w sprawach dotyczących statusu narodów i państw, w sprawach zasad sprawiedliwości między nimi, przywracania pokoju, tworzenia jego gwarancji. Procedury te są nadal nieskuteczne, mówię tu o takich procedurach, jak przed Zgromadzeniem Ogólnym Narodów Zjednoczonych, przed Radą Bezpieczeństwa. To jest zrozumiałe, że muszą być nieskuteczne, bo żadna procedura nie zapewni poszanowania praw narodu, jeżeli odrzucane będzie samo przekonanie o istnieniu takich praw. W takim chorym politycznie i moralnie świecie, który poczucie praw narodu odrzuca, niektórzy, korzystając z przywileju siły, jeżeli nie mogą osiągnąć swoich celów poprzez te procedury, deklarują gotowość toczenia wojen nawet wbrew uznanym przez siebie procedurom. Mówię na przykład o deklaracjach gotowości uderzenia na Irak nawet wbrew stanowisku Rady Bezpieczeństwa. Sprzeciw wobec terroryzmu jest tutaj wykorzystywany przewrotnie do walki z prawami narodu. Rząd Rzeczypospolitej Polskiej zamiast trzymać się zasady prawa, zamiast działać na rzecz powstrzymania wojny, na rzecz pokoju, dopuszcza możliwość łamania praw narodu, jeżeli tylko dostatecznie silny sojusznik go o to poprosi. I to ustami tych samych, którzy w 1968 r. jechali do ówczesnej Czechosłowacji. (Oklaski)

Rząd Rzeczypospolitej Polskiej czyni to rzekomo w polskim interesie. Polska - trzeba to bardzo mocno powiedzieć - nie ma interesów zaprzeczających prawom narodów. Polska ma interes, jeżeli już mamy używać tego handlowego języka, nieadekwatnego do zjawisk politycznych, w poszanowaniu praw narodów wszędzie na świecie, bo jeżeli siła działająca wbrew prawu będzie mogła być użyta dziś przeciwko któremukolwiek z narodów świata, to jutro może być użyta chociażby przeciwko Polsce.

Oczywiste postulaty wobec polityki polskiej to, po pierwsze, szanować własne prawo do wolności, do wolności politycznej, czyli do suwerenności, i odrzucić akcesję do Unii Europejskiej, która jest równoznaczna z rezygnacją z suwerenności, po drugie, domagać się poszanowania praw narodów, w tym prawa do wolności politycznej wyrażającej się suwerennością państwową, i po trzecie, nie brać udziału w żadnych wojnach, które nie wynikałyby z dążenia do obrony praw narodu własnego lub innego, zgodnie z polską tradycją walki ˝za wolność naszą i waszą˝, a nie przeciwko wolności. W imię tych postulatów wnoszę o odrzucenie informacji ministra spraw zagranicznych o polityce zagranicznej rządu Rzeczypospolitej, która tym postulatom zaprzecza. (Oklaski)

adres tej strony znajomemu

W sejmie
    Integracja z UE [4]
    Integracja z UE [3]
    Integracja z UE [2]
    Integracja z UE [1]
    Wotum nieufności min. Cimoszewiczowi
Ze strony sejmowej
    Wypowiedzi
    Interpelacje
    Zapytania
    Oświadczenia
    Głosowania
Listy, polemiki
    List do członków Porozumienia Polskiego
    List do Romana Giertycha
    W Naszym Dzienniku- Polska oczekuje

wap.lopuszanski.pl

Porozumienie Polskie

WYDAWNICTWO POLWEN