Nawigacja
    Strona główna
    Serwis Informacyjny
    Wstecz
Życiorys
    Przybliżamy sylwetkę kandydata
Prawa Narodów
    Katechizm Kościoła Katolickiego
    Prawa Narodów - UE
    Jan Paweł II do
Polskiego Parlamentu
    O polskich wojskach
w okupowanym Iraku
    Prawa polskiej mniejszości
narodowej na Białorusi
    Uchwała autorstwa Jana Łopuszańskiego w sprawie praw polskiej mniejszości narodowej na Białorusi
Kontakt
    E-mail
    E-mail ze strony www
    Biura poselskie
    Webmaster

Książki:



Baner reklamowy:

Nasz Dziennik: Nie wiemy, co wynegocjowali

Z Janem Łopuszańskim, członkiem sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, rozmawia Mikołaj Wójcik

Osoby odpowiedzialne za przyszłość Polski przyznają się do "złego zrozumienia" ustaleń negocjacyjnych.
- Problem nieścisłości dotyczący zakończenia negocjacji znany jest od jakiegoś czasu. Przed dwoma tygodniami, gdy otrzymaliśmy pierwsze sygnały, że w koalicji doszło do bardzo poważnego zatargu w sprawie różnic między uzgodnieniami z Kopenhagi a projektowanymi zapisami traktatu akcesyjnego, na skutek inicjatywy grupy posłów zwołano w trybie nagłym posiedzenie sejmowej Komisji Europejskiej. Postawione zostało żądanie prezentacji ostatecznych ustaleń przez głównego negocjatora ministra Jana Truszczyńskiego. Rzecz przedziwna - posiedzenie zwołano na godzinę przed głosowaniami, więc najpierw pan minister miał mało czasu na odpowiedź, a potem bardzo się spieszył do Brukseli. Usiłowaliśmy się dowiedzieć, czy w Kopenhadze zostały podpisane jakieś dokumenty i jakie. Tymczasem nie dość, że nie dostaliśmy tych papierów, to nawet nie powiedziano nam, czy one w ogóle są! Chcieliśmy też jak najszybciej otrzymać uzgodniony tekst traktatu akcesyjnego - bardzo ważne jest przecież, by dowiedzieć się wszystkiego, co zapisano tam w sprawie Polski, ale także i pozostałej dziewiątki, by porównać to z naszymi warunkami.

Minister Lech Nikolski oświadczył, że rząd otrzyma traktat dopiero w połowie kwietnia, więc posłowie pewnie jeszcze później...
- Minister Truszczyński bagatelizował nasze żądania, tłumaczył, że wszystko przecież wiadomo. Jak się okazuje dziś, patrząc na poczynania członków rządu - nie wszystko. Wiadomo, że pomimo iż ostateczna wersja traktatu ma powstać w piątek, to nie trafi ona do rąk polskich posłów. Najpierw ma się znaleźć w Parlamencie Europejskim. Mamy więc do czynienia z ukrywaniem przed posłami najważniejszych i kluczowych faktów. Za takie postępowanie i panowie negocjatorzy, i członkowie rządu odpowiedzialni za integrację powinni ustąpić. Są na tych stanowiskach tylko dlatego, że chroni ich sejmowa większość. Ale jak długo? Wewnątrz PSL trwa kryzys i nie ulega wątpliwości, że Jarosław Kalinowski musi protestować, bo czuje na plecach oddech kolegów. A wielu polityków PSL rozważa możliwość walki o interesy polskiej wsi poza tym ugrupowaniem...

Pani minister Danuta Huebner tłumaczyła w środę, że "rząd inaczej rozumiał wynegocjowane treści". Tymczasem urzędnicy Komisji Europejskiej wprost mówią o dokumentach, jakie polscy negocjatorzy podpisywali już dawno, przed Kopenhagą...
- I o tym wszystkim dowiadujemy się z opóźnieniem. Trudno się też do tych kwestii odnieść, bo są to informacje z prasy, nie od rządu.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik - 3 lutego 2003

adres tej strony znajomemu

W sejmie
    Integracja z UE [4]
    Integracja z UE [3]
    Integracja z UE [2]
    Integracja z UE [1]
    Wotum nieufności min. Cimoszewiczowi
Ze strony sejmowej
    Wypowiedzi
    Interpelacje
    Zapytania
    Oświadczenia
    Głosowania
Listy, polemiki
    List do członków Porozumienia Polskiego
    List do Romana Giertycha
    W Naszym Dzienniku- Polska oczekuje

wap.lopuszanski.pl

Porozumienie Polskie

WYDAWNICTWO POLWEN